Z pasją o komunikacji!

Zamknięta w kwietniu 2014 roku zajezdnia Dąbie do dziś nie została zagospodarowana. Jeszcze do ubiegłego roku stacjonowały tam zabytkowe tramwaje, które ze względu na zły stan techniczny słupów sieci trakcyjnej musiały opuścić to miejsce.

Wraz z tym dniem w gruzach legły plany o utworzeniu tu muzeum z prawdziwego zdarzenia. Dziś minęło około pół roku, a w kwestii naprawy sieci trakcyjnej nie zrobiono nic.

Zajezdnia Dąbie ma być dzierżawiona stowarzyszeniu Tratwa, które utworzy w ciągu najbliższych 3 lat na jej terenie centrum kultury akademickiej. Ma się w nim znaleźć także małe miejsce na wystawę zabytkowego taboru. Należy pamiętać, że wystawa to niekoniecznie jego garażowanie, a zabytkowe tramwaje ze względu na ich ilość potrzebują dużo miejsca. Pomimo chęci zaangażowania się w powstanie muzeum wielu miłośników i towarzystw ich skupiających nie ma na nie miejsca. Nie będzie miejsca, które złączy tą grupę społeczną i pozwoli na wspólne dyskusje, czy też samodzielne remonty wagonów. Oczywiście na to potrzeba pieniędzy, którymi Wrocław nie chce dofinansować nierentownego pomysłu. Żywe ślady historii wielokrotnie nie są w stanie same na siebie zarobić, ale ich oglądanie to niezapomniana lekcja - o wiele lepsza niż suche słowa.

W dalszym ciągu zabytkowe wagony – tak jak to jest od lat, będą przerzucane z kata w kąt. Ze względu na to, że kolekcja Wrocławia się powiększa (Maximum, #2059, Mikołaj) powinno się pomyśleć także o miejscu na ich ekspozycję.

Doskonała okazja ku utworzeniu muzeum była w chwili zamknięcia Dąbia. W Krakowie, Gdańsku, czy też Poznaniu nie ma z tym problemu, a u nas od lat toczy się wojna o dziedzictwo komunikacji miejskiej, na które nie ma nigdzie miejsca. W wymienionych miastach zabytki cieszą się dużym powodzeniem i odpowiadają za nie tamtejsi przewoźnicy, a we Wrocławiu zajmują się tym kluby zrzeszające miłośników.

Zabytkowa kolekcja wrocławskich wagonów jest przez wiele lat niszczona i rozkradana. Tramwaje, które ze względu na swój wiek zasługują na dużą troskę są przewożone z jednej zajezdni na drugą i wielokrotnie wykolejane w brutalny sposób (ARTYKUŁ). Wrocław w żaden sposób nie poczuwa się do odpowiedzialności za ich los.

Raport specjalny: Zmiany w komunikacji miejskiej
Raport specjalny: #TORYwolucja

Sieć na Dąbiu